
Lwów – miasto o niezwykłym klimacie, miasto kontrastów, miasto o burzliwej historii i niewiadomej przyszłości. Polubiłam je od pierwszych chwil tam spędzonych a ono zadziwiało mnie na każdym kroku. Atmosferę tworzą tam ludzie, miejsca takie jak to i historia, którą odczuwa się wszędzie. A w pamięci pozostają także przysmaki w knajpce teatralnej i zakupy na targu ;) Miejsce kojarzące mi się nieodłącznie z jesienią, taką złotą i słoneczną, ale także z jesienią życia, z przemijaniem i ulotnością. Miasto, które zostaje w pamięci i do którego chce się wracać…
/Lwów, jesień 2003/
Amelia powiedział/a
Tak się cieszę, że jesteś :-)) I od razu Lwów na dobry początek – zachwyciło mnie kiedyś to miasto, byłam tam w czasie pielgrzymki naszego Papieża i wieczorem aż płakałam z nadmiaru emocji… Teraz poznałam Lwów w jesiennej szacie…